poniedziałek, 11 sierpnia 2008

Epizod 20

W związku z zamknięciem platformy blog.pl na Onecie, przeniesione zostały z niego komentarze i widnieją pod postem jako jeden wpis mojego autorstwa.

***

- "Cholera Uchiha, znowu wszystko spieprzyłeś. Czasami zastanawiam się czy w ogóle myślisz. Pewnie nie, bo po co, tylko Twoja cholerna zazdrość i przywłaszczanie sobie tego co nie jest Twoje!" - Czarnooki wyrzucał sobie w myślach, wszystko to co przed chwilą zrobił źle. Nie mógł uwierzyć, że po raz kolejny coś spartolił. Czuł się winny i wiedział, że zawiódł Uzumakiego. Przecież to w końcu dla niego zaproponował wspólne wyjście. Powinien się cieszyć, więc co jest nie tak? Dlaczego poczuł się zdradzony? Naruto tak naprawdę próbował załagodzić sytuację i w pewnym sensie wymigać się ze spotkania z czerwonowłosym.
Dlaczego poczuł się jak niechciana lalka, którą ktoś po znudzonej zabawie rzuca w kąt? Dlaczego poczuł, że to z powodu presji Naruto zaoferował wspólny wypad? To tak jakby ktoś go do tego zmusił, to dlatego poczuł się niechciany, ale to nie była prawda. Niebieskooki pragnął całym sercem aby Sasuke poszedł z nimi. Chciał spędzać z nim jak najwięcej czasu, ale dlaczego Uchiha tego nie zauważył, nie chciał zauważyć, nie chciał zrozumieć? Czarnooki pogubił się we własnych myślach i znów trafił do punktu wyjścia. Nie zauważył nawet, że doszedł już do domu. Spojrzał na przeciwną stronę ulicy i powędrował wzrokiem do posesji Uzumakiego, w której paliło się światło. - "Powinienem chyba z nim porozmawiać. A co jeśli nie będzie chciał? Może po prostu zamknie mi drzwi przed nosem? Nieee, on nie jest taki jak ja. W każdym razie, zapewne będzie mnie ignorował. Co mi tam! Jakby co wywinę się tym, że przyszedłem po swoje ciuchy. Raz kozie śmierć"
We wnętrzu spokojnej, cichej rezydencji rozległ się dźwięk dzwonka. Niebieskooki leniwie podniósł się z kanapy i z butelką piwa w ręce podszedł do drzwi. Wiedział kto za nimi stoi. Nie miał ochoty na dalsze kłótnie i bezsensowne wnioski bruneta. Otworzył drzwi i z powrotem ruszył w kierunku miękkiej sofy. Czarnooki niepewnie wszedł do środka i powiódł wzrokiem za blondynem.
- Naruto...
- Nie mam ochoty na kłótnie, jestem tym znudzony, więc jeśli masz taki zamiar będę musiał prosić Cię o opuszczenie mojego domu, jeżeli natomiast Twoje plany nie idą w tym kierunku, możesz sobie urzędować po moich skromnych czterech kątach - wyrecytował niebieskooki tępo patrząc się w telewizor. Ani na chwilę nie zwrócił wzroku w jego stronę. Wziął pilota i zaczął szukać jakiegoś ciekawszego programu. Uchiha usiadł na fotelu i oparł niepewnie ręce po jego obu stronach.
- "Może lepiej będzie jak wezmę rzeczy i stąd ucieknę. Nie! Nie można uciekać od problemów. Weź się w garść i przeproś. To nie takie trudne słowo" - zwiesił głowę z rezygnacją i wziął głęboki oddech.
- Naruto...ja przepraszam...nie powinienem...- Jego wypowiedź została przerwana przez intensywny atak kaszlu blondyna, który na dźwięk słowa "przepraszam" zakrztusił się piwem. Czarnowłosy doskoczył do niego szybko i zaczął klepać po plecach w celu załagodzenia kaszlu. Gdy Uzumaki już się opanował spojrzał załzawionymi oczami na bruneta. Przetarł oczy i przechylił głowę w bok. Próbował przeanalizować w głowie tą krótką wypowiedź Uchihy, jednak sprawiało mu to trudność.
- Czy ja się przesłyszałem...czy dobrze rozumiem? Ty mnie przeprosiłeś? - zapytał z niedowierzaniem, na co Sasuke lekko się zarumienił i zrobił gniewną minę.
- T-tak, czy to jakiś ósmy cud świata czy co? - zapytał naburmuszony.
- Coś w ten deseń - powiedział i upił łyk złotego trunku - Chcesz piwo?
- Ehhh, dawaj - westchnął czarnooki i opadł ciężko na kanapę
- Trzymaj - powiedział złotowłosy siadając obok bruneta, ten pociągnął spory łyk i spojrzał w niebieskie oczy.
- Ta cała sytuacja mnie przerosła...nie chciałem żeby tak wyszło - powiedział skubiąc naklejkę na butelce - Ci wszyscy ludzie, niby starzy znajomi, a jednak zupełnie inaczej się czuję...to tak jakby ktoś nagle miał mi zabrać pamiętnik i przewertować moje życie...nie lubię kiedy ktoś na siłę próbuje wyciągać ze mnie sekrety. Tyle tych pytań i...- zaciął się i westchnął ciężko - Przepraszam za to w wesołym miasteczku...po prostu ten chłopak, on był taki...taki przystojny i zapowiadał się tak ciekawie, że przez chwile pomyślałem, że...
- Że wskoczę w jego ramiona, a Tobie wystawie sądowy zakaz zbliżania się? - parsknął rozbawiony - Pogięło cię?
- Co w tym jest zabawnego? - obruszył się - pierwszy raz zdobyłem się na takie coś, a ty mnie wyśmiewasz? Wiesz jakie to dla mnie trudne - odwrócił głowę w bok i ponownie się napił - Nie chcę stracić osoby, która jako jedyna zdołała do mnie dotrzeć, która jako jedyna wie więcej o mnie niż ja sam, a przecież nie znamy się długo - powiedział cicho rumieniąc się. Odwrócił głowę gdy poczuł na swoim policzku ciepłą dłoń blondyna.
- To nieprawda...ja o tobie prawie nic nie wiem...Po prostu czuję, że jesteś taki sam jak ja - przechylił głowę - W sumie to jesteśmy zupełnie inni - powiedział i uśmiechnął się.
- Masz rację...w ogóle ciebie nie przypominam, nic a nic - Sasuke uśmiechnął się krzywo i pochylił opierając swoje czoło o czoło niebieskookiego. Siedzieli tak chwile patrząc sobie w oczy - Tylko ty masz oczy koloru niezapominajek - powiedział cicho i przejechał ręką po złotych włosach. Uzumaki się lekko zarumienił, ale nie oderwał wzroku od Uchihy. Nie powiedział nic tylko musnął delikatnie usta partnera. Sasuke nic więcej nie potrzebował ten drobny gest sprawił, że wszystkie zmartwienia zniknęły. Był szczęśliwy i chciał aby to szczęście trwało jak najdłużej jednak wszystko co piękne szybko się kończy.
- Naruto? Masz jeszcze piwo? - zapytał z nadzieją.
- Zasmakowało? - zapytał chytrze
- No właśnie, co to za piwo? - zapytał i zabrał z rąk chłopaka butelkę aby obejrzeć naklejkę. Jego była kompletnie zdrapana.
- Tyskie prosto z Polski - zaśmiał się i zabrał ze sobą puste butelki idąc do kuchni.
- To u nas takie sprzedają? - zapytał zanim chłopak opuścił salon.
- Nie...sprowadzam - powiedział z sarkazmem - nigdy nie zwróciłeś na to uwagi więc nie dziw się, że nie wiesz, w supermarkecie można je kupić...może nie jest takie tanie jak nasze, ale za to najlepsze - powiedział i uśmiechnął się podając schłodzone idealnie piwo swojemu chłopakowi, aby zaraz ułożyć się obok niego i wygodnie ulokować głowę na torsie czarnowłosego. Ten w zamian pogłaskał go delikatnie po złotych włosach.
- Rzeczywiście najlepsze - mruknął z zachwytem
- A nie mówiłem? Ja mam zawsze racje - bąknął popadając w samozachwyt.
- No właśnie, co do tej twojej racji...to jak to będzie z tym Gaarą? Co masz zamiar zrobić? - zapytał niepewnie, starając się aby nie doprowadzić do kolejnej kłótni.
- Wezmę cię ze sobą - powiedział spokojnie - Albo odwołam spotkanie tylko, że będę musiał podać powód...i tu jest problem bo żadna konkretna wymówka nie przychodzi mi do głowy - mruknął lekko zniesmaczony
- Pójdę z tobą na to spotkanie - powiedział czarnowłosy i uśmiechnął się lekko czując drgnięcie blondyna
- Naprawdę? Nie żartujesz? - w niebieskich oczach pojawiły się iskierki szczęścia
- Wolę iść tam z tobą niż puścić Cię samego...będę miał cię na oku - zapowiedział swoje zamiary i uśmiechnął się sprytnie
- Nie zapominaj, że ja też będę cię obserwował...pamiętasz co powiedział Gaara? - zapytał cwanie
- Co takiego?
- Że on tez weźmie paru znajomych...więc będę musiał na Ciebie uważać - powiedział seksownym głosem podnosząc się lekko na rękach i zbliżając twarz do twarzy Uchihy, który już też lekko pochylał głowę aby złączyć się w pocałunku. - Tak na marginesie...po co się wcześniej awanturowałeś, skoro i tak wyszło na moje? - zapytał uśmiechając się tryumfująco.
- Bo uwielbiam odbierać nagrody...a za przeprosiny jak na razie była najlepsza...- uśmiechnął się i pociągnął jednym ruchem zdezorientowanego blondyna, wpijając się w jego morelowe usta.
- No właśnie już dostałeś nagrodę - wysapał szybko gdy tylko się od siebie oderwali
- A za to? - Sasuke wręczył mu czarnego pluszowego kota i ponownie przylgnął do jego miękkich warg, powoli i z gracją penetrując ich wnętrze, zapraszając do zabawy drugiego tancerza, którym był język Naruto. Jego nieśmiałe ruchy sprawiły, że na opalonych policzkach pojawiły się małe rumieńce, które zaraz przepędziło ciche westchnięcie. - Może pójdziemy na górę? - zapytał Sasuke ryzykując idealną atmosferę.
- Faktycznie, było by lepiej...- Naruto wstał i pociągnął Uchihe za koszulkę zmuszając go, aby poszedł za nim - Jest już późno...- przerwał ofiarowując jeden pocałunek w szyję i ciągnąc dalej po schodach - Więc dobrze by było...- powiedział pchając go na łóżko - Gdybyśmy poszli już spać...ja też już jestem trochę zmęczony - powiedział zdejmując koszulkę, na co Uchiha wydał wewnętrzny jęk zachwytu. Dopiero gdy dotarły do niego słowa złotowłosego mina mu zrzedła.
- Ale...- zaciął się czarnowłosy chcąc zaprotestować
- Jest jakieś "ale"? - zapytał przenikliwie na co grafitowe oczy pociemniały lekko.
- Niee - jęknął i opadł na poduszkę wiedząc, że i tak nic nie wskóra swoją zachłannością.
- Tak myślałem, dobranoc- powiedział i pocałował partnera w policzek opierając głowę na jego torsie.
- Dobranoc - mruknął niezadowolony i objął go ręką w pasie.
Po niecałych 20 minutach dało się słyszeć regularne oddechy, które spały spokojnym snem. Szczęśliwe, że mogą cieszyć się własnym ciepłem i obecnością.

4 komentarze:

  1. Hurra, a już myślałam, że COŚ cię... zjadło? ;-) To super, że kiedyś tam będzie ciąg dalszy, bo to jedno z moich ulubionych opowiadań. Ja też miewam problemy z weną na SasuNaru... No, w każdym razie powodzenia życzę.
    P.s. Drugi blog też jest fajny
    Do_ris

    OdpowiedzUsuń
  2. 'Tyskie prosto z Polski' , roz**bało mnie to ^^ .

    OdpowiedzUsuń
  3. ~KuKo
    11 sierpnia 2008 o 11:16
    Łaaaaaaaaaaaał! Jak zwykle super :*:*:jestes the best!!!! czekam na dalszy ciąg!!!ps. pierwsza!

    ~cierpliwa do czasu...
    14 sierpnia 2008 o 15:25
    Tak tak :) Wsyztsko ok tylko za zadko notki piszesz xp no ile mozna kurcze czekac? ja tu juz obgrazlam wszystkie paznokcie bo sie doczekac nie moge!!!!!!!!!!!!!!!!!!! blagam pisz szybko 21 qQQ!!!!!! jestes zarabista pisara!!!

    ~miki
    11 sierpnia 2008 o 12:20
    nareszcie nowa nocia juz nie moglam sie doczekac jak zwykle nocia swietna bardzo mi sie podobala szczegolnie reakcja naruto kiedy sasuke go przepraszal

    ~Lloyd
    11 sierpnia 2008 o 14:09
    Śliczne, słodziaśne. Rozwaliło mnie Tyskie prosto z Polski XD choć ja preferuję Lecha XD. Co będzie dalej? Mam nadzieję, że jeszcze się pokłócą. Tak, świrnięte życzenie, wiem, ale lubię jak się potem przepraszają i jak Sasuke się wścieka. Szkoda że nie ma sharingana :D Koniecznie mnie powiadom.

    ~kuraudia@op.pl
    11 sierpnia 2008 o 14:14
    Notka fajna.. Lloyd masz racje to Tyskie rozwala :DxD myślałam ze sie posikam ze śmiechum jeszcze jak Naru powiedział że sprowadza to konkretna padaka :DxD ja wole Żywca :D zapraszam do mnie :*

    ~Urumi
    11 sierpnia 2008 o 16:37
    Jaaaaa XD no nie mogę hehe te Tyskie mnie rozwaliło XD nie ma to jak dobre, schłodzone piwko…prosto z Polski hehe No i widzisz co narobiłaś?? Przez Ciebie popłakałam się ze śmiechu :P Oby tak dalej :P :P

    ~sylwia16
    11 sierpnia 2008 o 21:15
    oo nareszcie ^^świetny rozdział .. no no Sasuke przeprosił, nie spodziewałam sie ..i tak super Ci to wyszło zwłaszcza z tym piwem ;popowiadanie boskie i czekam na dalsze cześci .pozdrówki :*

    ~Fanka
    11 sierpnia 2008 o 23:40
    Super!!! No nareście ta nocia bo wchodze codziennie i nie ma … Proszę pisz szybciej

    ~Yumi
    12 sierpnia 2008 o 07:25
    . . . Tyskie prosto z Polski . . . genialne ^^xd

    ~Marronek
    12 sierpnia 2008 o 18:58
    A wydawało mi się, że Naruto jest bardziej domyślny… Eh… No, cóż tym razem Sasuke się przeliczył. Może następnym… (oby XP).Sama notka, jakoś tak poprwiła mi humor. Spokojna, żadnych ekscesów i elementy yaoi. Czego chcieć więcej. No i reklama Tyskiego XD Uwielbiam to piwo XD

    OdpowiedzUsuń

  4. ~Kiri
    12 sierpnia 2008 o 19:14
    Zarąbiste jak zwykle!!!! Nie wiem jak ty to robisz ze narazie zadne z twoich opkow nie bylo nudne. w wiekszosci blogow tak jest, a ty tak potrafisz ulozyc ta akcje…. podziwiam cie xp. pzdr ps. czekam na nastepne i nastepne…. nastepne xp

    ~Lolcia
    12 sierpnia 2008 o 19:49
    To było takie romantyczne..ach…uwielbiam te pare poprostu ich kocham!!!

    ~Carole5
    12 sierpnia 2008 o 19:55
    Tyskie mnie normalnie rozbroiło xD Trzeba zadzwonić do ich wytwórni, znaczy się browaru, zeby ten no pokazac im bloga i darmowa reklame ^^ a jak by to zobaczyli to na pewno by zrobili reklame w tv z sasu i naru i zapończenie chodz pewnie troche pikantniejsze x] no bo szczerze to juz myslalam trzymalam kciuki a tu guzik. No ale mam nadzieje ze juz niedlugo bedzie i bedzie genialnie xD Pozdrawiam cie serdecznie!!! :*:*:*

    efcia92@amorki.pl
    14 sierpnia 2008 o 15:49
    Tak to jest, że jak się wchodzi, to zostawia się po sobie ślad…. Piszesz niezłe opowiadania, które potrafią wciągnąć czytelnika. Ogólnie ja jestem za. Jeśli masz czas i ochotę, wpadnij do mnie, na http://www.efcia-chan.blog.onet.pl, mam nadzieję, że znajdziesz tam coś dla siebie…… pozdrowienia, efcia-chan

    ~Karima
    15 sierpnia 2008 o 19:38
    AAaaAAAAAAaaaAA!!! PIĘKNE!!! KAWII!!! jestes najlepsza!!!!!!!!!!!!!!!!!! pisz prosze jak najszybciej bo nie wytrzymam..:P”D

    ~kicia
    31 sierpnia 2009 o 00:12
    To tyskie mnie rozwaliło xDDD brechtałam się jak głupia i chyba nawet starszych obudziłam xDD Ale to było Dobre xDD Wg. Masz talent ale z tego tyskiego to smieje sie ciągle xDDD

    ~Mariah
    25 listopada 2009 o 00:17
    Kurde ale żeby nawet w kąciku Yaoi reklamować Tyskie?? Ała

    ~Kuroneko
    8 lutego 2010 o 17:44
    I jak zwykle końcówka najlepsza ^_______^ W sumie nie miałam zbyt dużych nadziei na zakończenie propozycji Sasuke czymś więcej, ale powiem szczerze, że mruknęłam niezadowolona tak jak On xDDD Pozdrawiam :)

    ~Azjatka
    9 lutego 2011 o 21:19
    A POLSKI BROWAR!!! Tekst mnie rozwalił. Dopiero natrafiłam na twojego bloga i muszę powiedzieć, że jest zaje.ku*wa.bisty!! Czytam dalej!! I zapraszam do siebie http://www.naruto-hentai-yuri-yaoi.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń