wtorek, 22 września 2009

Epizod 55

W związku z zamknięciem platformy blog.pl na Onecie, przeniesione zostały z niego komentarze i widnieją pod postem jako jeden wpis mojego autorstwa

- Co ty tu robisz? - zapytał zaskoczony blondyn, wychodząc z przyjaciółmi z posiadłości.
Na werandzie stał czarnowłosy, wlepiając zaspane tęczówki w postaci, które pojawiły się na drewnianych deskach.
- Jak to co? Przyszedłem po ciebie - oznajmił ziewając.
Uśmiechnął się łagodnie do mijających go Kiby i Neji'ego, którzy zdezorientowani wymienili spojrzenia i bez zbędnych komentarzy, ruszyli w stronę stacji metra.
Sasuke podszedł do blondyna, całując go na przywitanie i czekając aż chłopak zamknie drzwi. Nie spieszyło mu się z doganianiem chłopaków i zamierzał zostać z Naruto w tyle.
- Myślałem, że spotkamy się dopiero w szkole - powiedział z uśmiechem niebieskooki, przełykając niezauważalnie ślinę i próbując ukryć swoje zmieszanie.
- Przecież mieszkam po drugiej stronie ulicy, dlaczego miałbym czekać na ciebie w szkole? - zapytał, kryjąc chęć złapania go za rękę. Spojrzał uważnie na niepewną twarz chłopaka - Wszystko ok? - wyczuwając, że Uzumaki nie jest z nim do końca szczery, wziął głęboki oddech i zatrzymał blondyna.

środa, 16 września 2009

Epizod 54

W związku z zamknięciem platformy blog.pl na Onecie, przeniesione zostały z niego komentarze i widnieją pod postem jako jeden wpis mojego autorstwa


Do posiadłości Uzumakiego wpadł niespokojny brunet. Już od progu przyuważył dodatkowe pary butów i palące się światło w salonie. Gdy był jeszcze na zewnątrz zarejestrował je w sypialni, co wskazywało na to, że to nie właściciel domu znajduje się na dole. Przechodząc obok, uważnie zajrzał do środka, spostrzegając dwie postacie siedzące przed telewizorem.
- Gdzie Naruto? - zapytał ze zdenerwowaniem.
Dwie pary oczu spojrzały na niego ze zdezorientowaniem
- Na górze - odparł Hyuuga, za co dostał z łokcia od partnera i został potraktowany wściekłym spojrzeniem - No co? To nie nasza sprawa, nie możemy mu zabronić...
- Neji, przez niego Naruto cierpi! - warknął cicho Kiba, nie zauważając, że brunet już skierował się ku sypialni.
- To ich sprawa i muszą to sobie wyjaśnić - ostry ton wydobył się z gardła długowłosego gdy szatyn chciał pójść za Uchihą. Chłopak spojrzał niepewnie w stronę schodów i usiadł na swoim poprzednim miejscu. Prychnął jeszcze ze złością i skrzyżował ręce, w duchu mając nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

piątek, 4 września 2009

Epizod 53

W związku z zamknięciem platformy blog.pl na Onecie, przeniesione zostały z niego komentarze i widnieją pod postem jako jeden wpis mojego autorstwa

- Tak kochanie? - w słuchawce dało się słyszeć spokojny, niski głos.
- On mnie zabije! - krzyk jaki dotarł do jego ucha, skutecznie uniemożliwił mu na chwilę odbieranie sygnałów dźwiękowych.
- Chcesz żebym stracił słuch? - zapytał wyraźnie zaniepokojony - Powiedz spokojnie, co się stało? - zapytał i przełożył aparat do drugiego ucha.
- Bo wygadałem się Naruto, że Sasuke wrócił do domu, ale przecież on nie wspominał, że mam trzymać gębę na kłódkę i przez to wszystko, gdy Naruto się dowiedział...- szatyn przerwał na chwilę, aby wziąć głęboki wdech - Poszedł do Itachi'ego! - powiedział spanikowany.
- Nie rozumiem, kto i dlaczego ma cię zabić? - zapytał zdezorientowany.